Instalacja monitoringu wizyjnego w salach lekcyjnych to jedno z najbardziej kontrowersyjnych działań, jakie może podjąć dyrektor szkoły jako administrator danych osobowych. O ile monitorowanie budynku szkoły z zewnątrz czy korytarzy jest akceptowane jako narzędzia ochrony mienia, o tyle kamery w salach lekcyjnych budzą poważne zastrzeżenia organów nadzorczych. Prawo dopuszcza jednak takie rozwiązania, pod warunkiem spełnienia rygorystycznych wymogów.
Podstawa prawna monitoringu wizyjnego
Kluczowym aktem prawnym regulującym zagadnienie monitoringu wizyjnego w szkole jest Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe. Ustawodawca w art. 108a wskazał, że monitoring co do zasady nie powinien obejmować m.in. sal lekcyjnych. Dopuszcza się go jedynie w drodze wyjątku, gdy jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa uczniów i pracowników lub ochrony mienia.
Prezes PUODO wyjaśnia, że dla spełnienia tej przesłanki konieczne jest wykazanie i odpowiednie udowodnienie, że zagrożenie jest realne. Dyrektor placówki musi pamiętać o zasadzie minimalizacji danych osobowych wynikającej z RODO. Oznacza to, że nadzór powinien być stosowany tylko w przypadkach szczególnego ryzyka, gdy żadne inne mniej inwazyjne środki nie są wystarczające dla zminimalizowania występującego zagrożenia, np. zwiększenie liczby dyżurów nauczycieli.
Pozostałe przesłanki przetwarzania danych
Przepisy nakładają na dyrektora szereg innych obowiązków. System kamer nie może naruszać godności ani innych dóbr osobistych osób znajdujących się w sali lekcyjnej – zarówno uczniów, jak i pedagogów. Ponadto przed podjęciem jakichkolwiek działań, dyrektor jest zobowiązany przeprowadzić konsultacje z radą pedagogiczną, radą rodziców i samorządem.
Stanowisko Prezesa UODO
Organ nadzorczy (Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych) ostrzega, że nieustanny monitoring w klasach narusza prywatność uczniów i nauczycieli, co może szkodliwie odbić się na procesie wychowawczym. Powinien być on ostatecznością, a nie standardem. Co więcej, monitoring nie może służyć jako narzędzie kontroli nauczycieli nad jakością wykonywanej przez nich pracy ani weryfikacji postępów uczniów w nauce. Takie wykorzystanie byłoby rażącym naruszeniem celu, w jakim został on założony.
W swoich komunikatach Prezes UODO podkreśla:
„Decyzja o ewentualnym stosowaniu monitoringu powinna być podejmowana ze szczególną roztropnością, przy zachowaniu zasad proporcjonalności i poszanowania konstytucyjnego prawa do prywatności”
Biuletyn UODO nr 02/26: https://uodo.gov.pl/pl/file/7091
Obowiązki informacyjne i techniczne
Jeżeli szkoła spełni wyżej wymienione przesłanki, musi dopełnić formalności.
- Po pierwsze dyrektor szkoły podpisuje zarządzenie wprowadzające monitoring i regulujące jego zasady. Musi być udostępnione w szkole bądź na jej stronie internetowej, nie później niż 14 dni przed jego uruchomieniem.
- Pomieszczenia i tereny, które są monitorowane muszą być wyraźnie oznakowane. W tym celu dyrektor może posługiwać się różnego rodzaju tabliczkami informacyjnymi.
- Szkoła musi udostępnić aktualną klauzulę informacyjną dotyczącą przetwarzania danych osobowych, wyjaśniającą m.in. jakie prawa przysługują osobom zarejestrowanym przez kamery oraz z kim mogą kontaktować się w sprawie ochrony ich danych.
Bezpieczeństwo danych i dostęp do nagrań
Nagrania powinny być ściśle zabezpieczone. Dostęp do nich powinny mieć wyłącznie osoby upoważnione przez administratora, jak i sam administrator danych (dyrektor szkoły). Pod żadnym pozorem nie wolno udostępniać materiałów osobom postronnym. Wyjątek stanowią organy ścigania lub sądy, które wnioskują o przekazanie nagrań na potrzeby prowadzonego postępowania karnego.
Okres przechowywania zapisu z monitoringu zawierającego dane osobowe osób fizycznych nie może przekroczyć 3 miesięcy od dnia nagrania. Po tym czasie dane należy trwale usunąć, chyba że nagranie zostało zabezpieczone jako dowód w toczącym się postepowaniu. Należy kierować się w tym względzie zasadą minimalizacji danych – jeśli nagrania nie są nam potrzebne przez 3 miesiące, to dlaczego nie ograniczyć tego okresu np. do 30 dni?
Podsumowanie
Monitoring wizyjny w sali dydaktycznej to środek ostateczny, a nie rutynowe narzędzie kontroli. Sala lekcyjna jest miejscem procesu wychowawczego, a stały nadzór może ten proces zakłócać. Zignorowanie rygorystycznych w tym względzie przepisów prawa naraża szkołę na kary administracyjne ze strony organu nadzorczego (Prezesa UODO) oraz roszczenia cywilne z tytułu naruszenia dóbr osobistych lub prawa do prywatności.
Autorka artykułu: Wiktoria Płodzień






















